Denary Bolesława Kędzierzawego… – relacja z wykładu prof. Suchodolskiego

Odnaleziony w glinianym naczyniu, spoczywający przez setki lat tuż pod cienką warstwą ziemi na jednym z pól uprawnych. Rewelacyjny skarb monet z Dąbrowy Górniczej – Łośnia, którego trzon stanowiły Denary Bolesława Kędzierzawego. Jego zawartość i wartość naukową przedstawił nam podczas prelekcji w siedzibie PTN profesor Stanisław Suchodolski. Blisko tysiąc monet i nie tylko…

To jeden z tych wykładów, na których po prostu nie mogłem nie być. Nestor polskiej numizmatyki, autor setek opracowań. Jak powiedział mi p. Juliusz Bieniaś w jednej z rozmów: „Wykłady profesora zawsze są wyjątkowe. Zawsze„.
Jadąc na prelekcję uświadomiłem sobie również inną rzecz. To od niepozornej książeczki „Denar w kalecie„, właśnie profesora, rozpoczynałem swoją przygodę z mennictwem średniowiecznym. Napisanej z zacięciem naukowym, ale i przystępną dla laików tematu. Podobnie było z poniedziałkowym wykładem.

Profesor-Suchodolski-podczas-wykladu
Doświadczony numizmatyk potrafi docenić złożoność i historię mennictwa średniowiecznego.
Okładka opracowania "Skarbu Hutnika"
Okładka opracowania „Skarbu Hutnika”.

Podobnie jak przy poprzedniej relacji na temat Wschowy, tak i na tej prelekcji to depozyt sprzed lat stanowił punkt wyjścia. „Skarb hutnika” odnaleziony w 2006 roku podczas badań archeologicznych, co pozwoliło dokładne zbadanie go i poznanie jego kontekstu historycznego.

Znajdował się on na dawnym terenie hutniczym, w okolicach odkrywki rudy ołowianej. Rudy zawierającej również srebro, którego wyłuskiwaniem zajmowały się zespoły warsztatów na tym terenie. Cały skarb: 1140 monet i inne srebro, niemal w całości znaleziono w jednym glinianym garnku. Na pokazanej na wykładzie rycinie mogliśmy zobaczyć wyraźne pęknięcie. Przypuszczalnie był to efekt orki prowadzonej na tym terenie w latach późniejszych.

Profesor Suchodolski skarb ten określił mianem „tezauryzacyjnego”, gdyż nie oddawał on obiegu monet z połowy panowania Kędzierzawego. Jego prawowity właściciel wycofywał z rynku pieniądz, nie wymieniając go w czasie „renowacji monety” (którą można by nazwać nawet „złodziejską”). Pozostawiając sobie lepszy pieniądz – zawierający więcej srebra.

Podczas wykładu mieliśmy okazję obejrzeć piękne, różnorodne denary wchodzące w skład skarbu. Ale to nie uroda stanowiła jego temat, a ikonografia. To co przedstawiają, o czym nam mówią. Profesor Suchodolski w sposób rzeczowy i ciekawy przedstawił nam ich rys historyczny, jak też ciekawostki z nimi związane.

Denary Władysława II Wygnańca

Denar - Orzeł z zającem
Denar – Orzeł z zającem

Niemal 15% skarbu stanowiły monety Władysława II – poprzednika i starszego brata Bolesława Kędzierzawego. Były to denary czterech typów, również ten pokazany na zdjęciu.

Denar z Orłem na plecach zająca ma swoją symbolikę. To motyw walki dobra ze złem. Motyw kontynuowany z poprzedniego typu przedstawiającego scenę „walki z lwem”, będącego aluzją polityczną do walki Władysława z młodszymi książętami. Stawiający Wygnańca w roli obrońcy narodu.

Na denarze ze zdjęcia mamy dwa przedstawienia walki: ludzkie (zwyciężająca postać z mieczem) i zwierzęce (orzeł na zającu). Z dużym zainteresowaniem słuchałem o tym, że nieprzypadkowy jest sam dobór zwierzęcia. Zając w średniowieczu miał złe konotacje.

Denary Bolesława Kędzierzawego

Polska podczas rozbicia dzielnicowego, bracia walczący o wpływy, spiski, wewnętrzne walki. W takich warunkach Bolesław IV dochodził do władzy. I to właśnie sytuacja polityczna miała duży wpływ na to, co przedstawiały nam monety…

Z 1140 monet, tych Bolesława IV było 949 sztuk, reprezentowanych w czterech różnych typach. Denary trzech najmłodszych typów w tym skarbie już nie wystąpiły. Profesor podkreślił, że są one rzadkie i wciąż mało zbadane: „nie ma nawet pewności czy wszystkie rzeczywiście wybił Kędzierzawy„. Skupmy się jednak na zawartości depozytu.

Typ I – Denar relikwiarz z głową

Denar - Relikwiarz z głowąNajstarszy typ denarów Bolesława Krzywoustego.

„Rozpoczął swoje mennictwo od umieszczenia na odwrocie imienia i symbolu świętego patrona w postaci relikwiarza jego głowy. Ryszard Kiersnowski objaśniał ten fakt na gruncie rywalizacji polsko-czeskiej o korzyści płynące z kultu św. Wojciecha, widząc tu odpowiedź polskiej strony na odkrycie w Pradze w 1143 r. drugiej głowy męczennika” – S. Suchodolski

Wybór patrona miał też inne, ważne znaczenie: stanowił manifestację, że to sam święty usankcjonował przejęcie władzy. Zwierzchności nad całą metropolią św. Wojciecha.

Równie ważna jest symbolika awersu: to znane na niemieckich monetach przedstawienie postaci na tronie, bez innych insygniów, jedynie z mieczem na kolanach – będących symbolem pełnej władzy.

  • awers: Książe na tronie, na wprost, z mieczem na kolanach. W otoku tytulatura.
  • rewers: Kwadratowy relikwiarz z głową, w otoku imię świętego.
  • w skarbie: 435 szt

Typ II – Denar dwóch za stołem

Denar - dwóch za stołemMoneta opisywana w literaturze jako przedstawienie dwóch postaci trzymających „kielich” w górze. Jak wytłumaczył nam profesor – nic bardziej mylnego.

Denar ten przedstawia Bolesława i młodszego brata Mieszka siedzących za stołem (pokazanym od frontu) z uniesionym w górę Jabłkiem panowania (w późniejszych okresie, jest ono wieńczone krzyżykiem u góry).

Po raz kolejny jest to moneta ważna symbolicznie, a jej przekaz jest jasny: „bracia żyją w zgodzie”. Bolesław chciał pokazać, że młodsi nie spiskują przeciwko niemu, że jest między nimi pokój.

Motyw ten znany jest już od czasów antycznych i być może to właśnie moneta z tego okresu mogła być inspiracją. Podobną scenę (braci dzielących się władzą) mogliśmy zobaczyć m.in. na zaprezentowanym Solidzie Walentyniana II (cesarza rzymskiego 375-392ne) .

  • awers: Książe w skórzanym kaftanie stojący z tarczą, wsparty o włócznię z proporcem
  • rewers: dwóch za stołem z uniesionym u góry Jabłkiem królewskim.
  • w skarbie 320 szt (w proporcji 274 typu a) i 46 typu b) – o lżejszej wadze)

Typ III – Denar cesarz

Denar Kędzierzawego - CesarzCesarz, czasem nazywany również, mylnie, Bolesławem. Moneta łączona z hołdem złożonym Fryderykowi Barbarossie w Krzyszkowie pod Poznaniem w 1157r.

Przedstawienie Cesarza na tronie na stronie głównej wskazuje na zwierzchność cesarską, druga na lokalnego władcę – imię księcia.

Za tym, że postacią na tronie jest Barbarossa przemawia również inna znana odmiana tego denara, gdzie w miejscu imienia króla występuje tytulatura św. Wojciecha.

  • awers: Cesarz na tronie, w koronie, z lilią i jabłkiem w dłoniach.
  • rewers: napis BOLEZLAVS w wierszach
  • w skarbie 190 szt

Typ IV  – Denar trzech za stołem

Denar-trzech-za-stolemOstatni typ denarów odnaleziony w skarbie, którego emisję szacuje się na lata 1162-1166. Moneta z motywem biesiadnym, przedstawiająca trzy postacie za stołem, na którym znajduje się waza i dwa talerze.

Profesor Suchodolski wskazywał na błędną interpretację postaci z tej sceny. Literatura podaje, że są to trzej bracia Kędzierzawego, sam książę przedstawiony jest zaś na drugiej stronie, z mieczem na ramieniu. Za stołem w środku jest jednak sam Bolesław, z siedzącymi po bokach Mieszkiem i … tu nie ma pewności. Typowani są Kazimierz Sprawiedliwy lub Henryk.

Motyw biesiadny ma swoje znaczenie symboliczne. Jedzenie to czynność niemal obrzędowa, a ze sobą jedzą na ogół ludzie żyjący w zgodzie. Po raz kolejny mamy więc do czynienia z symbolem zgodnie sprawowanej władzy między rodzeństwem.

  • awers: popiersie księcia na wprost trzymającego miecz
  • rewers: trzej książęta stojący za stołem na wprost
  • w skarbie 4 szt

Placki srebra

Placki srebra, zdjęcie z archeowiesci.pl

O bogactwie skarbu stanowiły nie tylko monety. Poza nimi zawierał niemal 2 kilogramy (1,79) srebra niemonetarnego. Konkretniej charakterystycznych dla skarbów X-XI wiecznych ‚placków’. Różnej wielkości, cięte jedno, jak i wielokrotnie.

Placki te, to nic innego jak grudy srebra. Wylane z tygla na piasek srebro, które po wystygnięciu trafiało do obiegu. A gdy placek okazywał się być za duży do opłacenia transakcji, chwytano za siekierę i „rozmieniano na drobne”.

Skarb to tylko część zagadnienia

Podczas wykładu poznaliśmy metrologię monet, dowiedzieliśmy się o fiskalizmie. Jak z 360 monet z grzywny doszło do 540, obniżając ich wagę z 0,5 do 0,3 grama. Profesor opowiedział o tym jak uznawany za Orła stwór z denara typu VI, na podstawie skarbu z Głogowa, „stał się” Gryfem. Prelekcji jak zawsze towarzyszyła merytoryczna dyskusja na koniec, podczas której mi szczególnie zapadła w pamięć wymiana zdań na temat szacunkowych nakładów tychże monet.

I pomimo, że temat polskiego średniowiecza wciąż jest dla mnie pełen zagadek, miałem okazję wiele się dowiedzieć, spojrzeć trochę inaczej na ten intrygujący okres polskiego mennictwa. W końcu jak już zostało powiedziane – wykłady te zawsze są niezwykłe ;) zawsze.

Ps. Zainteresowanym tematem polecam książkę: „Wczesnośredniowieczny Skarb Hutnika z Dąbrowy Górniczej-Łośnia” opracowaną przez Dariusza Rozmusa, Stanisława Suchodolskiego i Joannę Tokaj. Jest to dokładny katalog denarów ze skarbu, ukazujący również dużą różnorodność znaków menniczych. Na jej promocji był m.in. Pan Jerzy Chałupski (relacja tutaj).


Wykład profesora dr hab. Stanisława Suchodolskiego miał miejsce 07.12.15 w siedzibie warszawskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Numizmatycznego.
Kolejny wykład pt. „Order Świętego Stanisława – rocznicowe reminiscencje” odbędzie się 12 stycznia 2016 o godzinie 17:00, a poprowadzi go prof. dr hab Krzysztof Filipow.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *