Katalogi i cenniki banknotów polskich Czesława Miłczaka

Katalogi banknotów polskich Czesława Miłczaka

Swój pierwszy „Katalog banknotów polskich” Czesława Miłczaka kupiłem bodajże jesienią roku 2001. Niewiele wcześnie zafascynowały mnie polskie banknoty. Szukałem wszelkiej dostępnej wiedzy na ich temat, a w internecie nie było wówczas wiele. Miałem już katalog – usystematyzowany cennik z obrazkami – Janusza Parchimowicza, ale w nim były właściwie tylko ceny i obrazki, a ja byłem spragniony głębszej wiedzy.

Katalog Banknotów Polskich 1916-1994

Trafiłem na niego w internecie. Autor – Czesław Miłczak, wydanie – Warszawa 2000. Opis był zachęcający – informował, że to leksykon wiedzy o polskich banknotach. Wszystko pięknie, ale kosztował 50 zł. Chwilę wcześniej nabyłem już Parchimowicza i to zdecydowanie taniej. Dla budżetu pracującego i utrzymującego się na własnym garnuszku studenta była to jednak poważana sprawa. Długo się do niego przymierzałem,  aż w końcu, pewnego jesiennego wieczoru powędrowałem do sklepu WCN i kupiłem go. Wróciłem do domu, no i wsiąkłem…

Tu było wszystko

Wstęp poświęcony technikom druku czytałem wielokrotnie, próbując zrozumieć istotę zagadnienia. Podobnie było z opisami stanów zachowania. Część opisowa poszczególnych banknotów zawierała usystematyzowane wszelkie informacje techniczne, a dodatkowo liczne uwagi, ciekawostki i informacje o wzorach. Czarno-biały, ale to nie przeszkadzało. Ogrom zgromadzonej w nim wiedzy był niesamowity. Obejmował także banknoty, jakich nie było w Parchimowiczu, np. emisję emigracyjną. Na zdjęcia poza banknotami obiegowymi co rusz pojawiały się ich wzory, czy jakieś ciekawostki, cechy szczególne. Wszystko było podane jak na dłoni. Przewertowawszy go wielokrotnie, za każdym razem znajdując coś nowego i zacząłem rozumieć istotę zagadnienia. Już wiedziałem, że to jest to ! Dodatkowo na końcu, w formie suplementu był dołączony cennik. Zostawiłem sobie Miłczaka, a sprzedałem Parchimowicza. Od tego czasu Miłczak był podstawowym katalogiem banknotów na którym bazowałem, a na jego kolejnych edycjach bazujemy w firmie do dziś. Zacząłem go również propagować i sprzedawać w internecie, jako najlepsze narzędzie dla kolekcjonera banknotów.

Catalogue od Polish Banknotes 1916-1994

Niebieski. Odkryłem go wkrótce po nabyciu wersji podstawowej – polskojęzycznej (zielonej). Był profesjonalnym tłumaczeniem na język angielski wersji polskiej, dokonanym przez osobę „czującą” temat banknotów i stanowił dla mnie cenne narzędzie do poznania anglojęzycznej terminologii. Nawet po pojawieniu się dwóch kolejnych edycji polskojęzycznych nadal mieliśmy go w ofercie jako anglojęzyczny suplement. Zresztą do dziś, od czasu do czasu widzę go na aukcjach eBay, gdzie osiąga całkiem wysokie ceny.

Katalog Polskich Pieniędzy Papierowych od 1794

To było coś ! Ukazał się 17 października 2002 roku. Wydany w kolorze obejmował polskie banknoty w pełnym zakresie – od samego początku – od pierwszych banknotów z czasów Insurekcji kościuszkowskiej. Coś, co już było świetne stało się praktycznie doskonałe.

Cennik osobno

Było to swego rodzaju novum – cennik odłączył się od właściwe części katalogowej i stał się sam w sobie niezależnym i wygodnym narzędziem do codziennego użytku, np. na giełdach.

Zamysł, który przyświecał autorowi i wydawcy było taki, że właściwy, duży katalog kupujemy raz, a następnie dokupujmy tylko tanie, corocznie wydawane cenniki z aktualizowanymi cenami. Co więcej – wydawca poszedł jeszcze o krok dalej. Kupując katalog wraz z pierwszym cennikiem dostawało się również talon na otrzymanie bezpłatnie dwóch następnych wydań cennika – na rok 2004 i 2005. Niesamowite i niespotykane! Od razu czuje się, że zostało to zrobione tak, jak mercedesy z lat 70-tych, przede wszystkim z założeniem dostarczenia użytkownikowi jak najlepszego produktu, przemyślanego i dopracowanego w każdym calu, nieśmiertelnego.

To był bestseller

Żadna inna pozycja z polskiej literatury banknotowej nie sprzedawała się tak, jak wówczas ten katalog, a nawet same cenniki do niego ! Już wtedy aktywnie prowadziłem firmę numizmatyczną, handlowaliśmy również literaturą, a ten katalog schodził  dosłownie jak „świeże bułeczki”. Tempem sprzedaży dorównywał mu może tylko jeszcze Kopicki „Ilustrowany skorowidz … ” – czyli katalog wszelkich polskich pieniędzy, poczynając od pierwszych Piastów.
Miłczak 2002, wraz z cennikiem i talonem na dwa następne wydania cennika kosztował 95zł, a nowe cenniki – dla tych, co nie mieli talonów – były po 15 zł. Katalog ten w pełni słusznie zbierał same pochwały, nie tylko w kraju, ale i za granicą.

Rok 2005 i doskonałe, trzecie wydanie

Edycja z roku 2002 sprzedawała się tak dobrze, że cały nakład – jeśli dobrze pamiętam było to 800 sztuk – został szybko wyczerpany. 23 grudnia 2005 roku ukazało się kolejne, nowe wydanie katalogu Miłczaka.

Doprowadzony do perfekcji

  • Katalog zaktualizowano o nowo odkryte odmiany, sporo uzupełnień między innymi wœśród Biletów Skarbowych Insurekcji. Dodana nowo-odkryta odmiana banknotu 20 zł 1931. Ujęte fałszerstwo ZWZ banknotu 100 zł 1940, czy opisany i zilustrowany projekt banknotu 1.000 zł 1941 roku.
  • Dodano szczegółowy katalog bonów towarowych PKO i Baltony.
  • Znaki wodne naniesiono bezpoœśrednio na ilustracje banknotów – rewelacja ! W prosty i przejrzysty sposób zdecydowanie wzbogacono jego wartość poznawczą.
  • Poprawiono kolorystykę wydruku banknotów osiągając na tym polu zdecydowanie najlepszy poziom z wszystkich wydań – nie ma praktycznie żadnych zastrzeżeń do wierności ich odwzorowania.
  • Dopracowane takie drobne szczegóły, jak np. w markach polskich z sierpnia 1919 odpowiednio dobrane cyfry numeratorów przykładowych  egzemplarzy – tak aby od razu zauważyć różnice w ich kroju (np. numery z cyframi 2,4,7)
  • Autor wymienił ilustrację wielu z publikowanych banknotów, tym samym podnosząc dodatkowo atrakcyjność katalogu dla posiadaczy wcześniejszego wydania.

Poniżej przytaczam fragment naszego ówczesnego opisu ofertowego tego katalogu.

… Najpełniejszy i najlepszy katalog banknotów polskich – publikacja, która wykracza poza ramy typowego opracowania katalogowego stanowiąc podręczną encyklopedię wiedzy o polskim pieniądzu papierowym.

Przeglądając katalog nie sposób mieć do niego jakiekolwiek zastrzeżenia. Jest on ze wszech stron przemyśœlany, o czytelnym, przejrzystym i konsekwentnym układzie. Opisano wszystkie oficjalne emisje banknotów polskich poczynając od Insurekcji kościuszkowskiej. W opisie banknotów podano ich wymiary, kolorystykę oraz opisano graficzne wyobrażenia awersu i rewersu wraz z okreśœleniem użytych technik druku. Podano miejsce druku oraz o ile było to możliwe, to również projektanta. Opisana została numeracja banknotu i znaki wodne, a osoby podpisane na banknocie wymieniono z imienia i nazwiska. Podany jest czas bycia w obiegu, a w uwagach do każdej pozycji znajdujemy dodatkowo informacje o wzorach, nakładach, fałszerstwach oraz ewentualnie innych ciekawostkach.

Ujęte są banknoty, które wydrukowano celem wprowadzenia do obiegu, ale których do niego nigdy nie wprowadzono (np. emisja rządu polskiego na Emigracji 1939). Dodatkowo skatalogowane zostały banknoty Wolnego Miasta Gdańska, Getta łódzkiego, niemieckich władz okupacyjnych dla terenów wschodnich (Ost) oraz bony PKO i Baltony z lat 1960-79.

Wygodę i komfort użytkowania podnosi zamieszczenie numerów referencyjne do innych, powszechnie używanych katalogów banknotów, takich jak. Pick czy Parchimowicz, a w przypadku czꜶci banknotów również do katalogu Rosenberga.
Każdy, odrębny okres jest poprzedzony w katalogu krótkim, interesującym wstępem wraz z mapą.

Opinie wszystkich, którzy mieli kontakt z tą pozycją są jednomyśœlne – rewelacyjny katalog.

Rozsprzedany w dwa lata

Cena detaliczna wydania trzeciego wynosiła 150 zł. W zestawie nie było już żadnych gratisów, ale i tak rozchodził błyskawicznie. Przeglądając nasze archiwum widzę, że 10 grudnia 2007 sprzedaliśmy ostatni egzemplarz – nakład został wyczerpany.

Dodruk 2010

Duże zapotrzebowanie rynku na ten katalog skłoniło wydawcę do wypuszczenia na rynek dodruku. Dodruk był dokładnie taki sam jak wydanie 2005, jedyna różnica to na wewnętrznej wklejce okładki dopisek „Dodruk 2010”

Ilość nowo-dostępnych egzemplarzy z wznowienia była bardzo niewielka. Cena została podniesiona do 200 zł, następnie do 220 zł i 248 zł, ale i tak nie wyhamowało to popytu – ostatni egzemplarz sprzedaliśmy po około roku od emisji – 24 stycznia 2012.

Dystrybucja cennika

Począwszy od wydania 2002 cennik do katalogu był drukowany osobno, corocznie późną jesienią. Zasady były jasne i przejrzyste. Cena emisyjna 15 zł – dostępność bez ograniczeń. Znając datę wdania nowego cennika wystawialiśmy na Allegro aukcję Kup Teraz na dwa tygodnie wcześniej – wszyscy, którzy złożyli zamówienie przez aukcję mieli zapewnią wysyłkę w dniu premiery. W takiej dwutygodniowej aukcji przed-sprzedażowej potrafiło się sprzedać nawet 200 egzemplarzy cennika !

Reglamentacja cennika

Ostatnim cennikiem sprzedanym przez nas w tej formie był cennik na roku 2008, Wydanie VI, rozsyłany od 9 grudnia 2007.

Od roku 2008 coś się jednak zaczęło psuć… zmienił się wydawca cennika, ale na szczęście cennik się ukazał. Trochę droższy, ale był. Na Allegro pojawiła się aukcja na Kup Teraz i jak zwykle cieszyła się dużym wzięciem. Tylko, że ta dostępność cennika na Kup Teraz była dość krótkotrwała. Niebawem na próżno był go już szukać w aktualnych ofertach. Nakład był na wyczerpaniu, a jedynie jak ktoś bardzo chciał, to mógł się wystarać o egzemplarz z resztówki, oczywiście za odpowiednio wyższą cenę. Normalna, wolnorynkowa sprzedaż użytecznego narzędzia pod stałej cenie i bez ograniczeń była już przeszłością. Teraz jego sprzedaż zaczęła przypominać sprzedaż mięsa w PRL – po kryjomu, dla „wybranych”, spod lady i po uznaniowych cenach …

Wywołało to sporą konsternacją na rynku. Kolekcjonerzy zdążyli się już przyzwyczaić do tego, że mają łatwy i szeroki dostęp do wygodnego narzędzia i nie bardzo potrafili odnaleźć się w nowych okolicznościach.

Autor – wydawca i sprzedawca cennika

Kolejna edycja cennika nie miała już zewnętrznego wydawcy – autor zdecydował się sam zająć jego wydaniem i dystrybucją. Nawet już nie pamiętam kiedy to dokładnie było. To co zapamiętałem to spora przerwa w dostępności cennika oraz ogólna trudność w jego pozyskaniu. Od pierwszego wydawcy cennika usłyszałem kiedyś mądre zdanie „Nie da się sprzedać wszystkich Mercedesów w jednym salonie” i to jest prawda. Autor sam wydając i sprzedając cennik nie był w stanie zapewnić takiego dotarcia do rynku, jak zapewniała wcześniej dobrze działająca, szeroka sieć dystrybutorów. Duża część kolekcjonerów zainteresowanych jego zakupem nie bardzo wiedziała gdzie go szukać i jak zakupić.

Banknoty polskie i wzory 2012

Już niedługo po wydaniu katalogu 2002, usłyszałem od autora, że pracuje nad katalogiem wzorów. Temat wzorów to tak złożone i obszerne zagadnienie, że praca do wykonania była gargantuiczna.

Ale kto to wyda ?

Napisać katalog to jedno, a znaleźć wydawcę to drugie. Nigdy nie pytałem autora co było trudniejsze ? Myślę, że praca nad napisaniem katalogu, mimo że wieloletnia i czasochłonna sprawiała autorowi wiele satysfakcji. Znalezienie wydawcy, skłonnego zainwestować niemałe pieniądze w to, aby kompletny katalog polskich pieniędzy papierowych ukazał się drukiem na pewno nie było już tak przyjemne. Od momentu, gdy autor mówił, że ma gotowy katalog, do jego wydania upłynęły chyba blisko dwa lata.

Już jest

Ukazał się drukiem późną jesienią 2012 roku. Wydany w dwóch tomach sprzedawanych jako komplet. Cena detaliczna 280 zł

Co nowego

  • po raz pierwszy wdany jako publikacja dwutomowa
  • format i stylistyka wydania utrzymana w konwencji wcześniejszych edycji
  • znacząco zmienił się tytuł – to już nie jest „Katalog polskich pieniędzy papierowych od 1794 roku”, a po porostu „Banknoty polskie i wzory”
  • istota wydania – rozszerzenie o pełny katalog wzorów banknotów !
  • dodano sporo nowych, drobnych odmian banknotów, szczególnie dotyczących odmian numeratorów … w wielu przypadków jest tu bardzo duża ich drobiazgowość i szczegółowość

Pod dyktando ekonomii

Przy wydaniu 2005 napisałem „doprowadzone do perfekcji” – o edycji 2012 niestety nie mogę już tego napisać.

Podstawową niedogodnością w codziennym używaniu katalogu jest przyjęty podział katalogu na tomy. Pierwotnym założeniem było, że Tom I będzie zawierać emisje obiegowe, a Tom II wzory. Obawę przed przyjęciem takiego układu stanowiło jednak to, że tom dotyczący wzorów będzie  się sprzedawał zdecydowanie gorzej, niż tom z banknotami obiegowymi.

Przyjęto więc układ taki, że każda pozycja opisywana w katalogu jest opracowywana kompleksowo – od razu opisana jest zarówno wersja obiegowa, jak i jej wzory. Tom pierwszy obejmuje emisje do II Wojny, a Tom II emisje powojenne.

Teoretycznie jest to słuszne, ale w codziennym używaniu jednak niezbyt wygodne. Jedne banknoty mają po kilka stron wzorów, inne nie mają ich wcale. Szukając danej pozycji w katalogu nigdy nie wiemy ile przyjdzie nam przewertować kartek. Niby drobiazg… ale w firmie mam zakaz sprzedaży z biblioteczki poprzedniej, jednotomowej edycji katalogu, gdyż jest ona wygodniejsza w codziennej pracy :)

Dobór walorów

Ekonomiczne spojrzenie widać też w doborze walorów ilustrowanych w katalogu. Wcześniejsze wydania pokazały, że fakt ilustrowania danej pozycji w katalogu zdecydowanie podnosi jej wartość rynkową.

Absolutnie nie przeszkadza mi – wręcz przeciwnie, uważam, że uatrakcyjnia wydanie – wymiana prezentowanych na ilustracjach banknotów. W tym wydaniu razi jednak naszpikowanie katalogu pozycjami podpisywanymi przez projektanta. Licznie są też „upychane” ilustracje kserokopii niezrealizowanych projektów banknotów okresu PRL „sygnowanych” podpisem projektanta. W moim odczuciu jest to niestety rażąca próba usankcjonowania kontrowersyjnych pozycji, które oferowane są następnie na rynku jako niebywale atrakcyjne kolekcjonersko walory ! Spoglądając inaczej, można powiedzieć, że katalog w tym wydaniu został dość mocno „wzbogacony” reklamami produktowymi i wpisami sponsorowanymi – lub bardziej medialnie – zastosowano „lokowanie produktu”, nigdzie o tym nie informując.

Kolorystyka

Niestety i tu widać wpływy ekonomii. O ile wydanie 2005 było perfekcyjne pod względem odwzorowania kolorów, to w niniejszym wierność kolorystki niektórych ilustracji pozostawia sporo do życzenia.

Cennik (i)

Cennik do wydania dwutomowego wydano później niż część katalogową. Też jest wydany w dwóch częściach, ale co ciekawe – przyjęto inny podział na części, niż w katalogu. Obie części cennika są od siebie niezależne. Jedna część to cennik banknotów obiegowych, druga to cennik wzorów. Intuicyjne i bardzo wygodne w codziennym użytkowaniu. Cenniki sprzedawane są osobno. Cennik obiegówek to koszt 20 zł, a cennik wzorów 25 zł. Wydanie dobrej jakości. Format odrobinę większy niż cenników do wydania jednotomowego, a okładka kartonowa, miękka, ale wykonana jednak ze sztywniejszego kartonu.
Podnosi to zdecydowanie walory użytkowe cennika – zabrany na zakupy giełdowe z powodzeniem może od razu służyć jako podręczna przechowalnia i usztywniacz zakupionych banknotów.

To i tak jest najlepszy katalog

W powyższych akapitach zawarłem trochę słów krytyki wydania 2012, ale nie zmienia to faktu, że to i tak jest to najlepszy katalog polskich banknotów jaki jest dostępny, i jaki napisano.

Autor wcześniej przyzwyczaił nas do tego, że każde następne wydanie było doskonalsze od poprzedniego i stąd to – w którym daje się zauważyć, że sporo do powiedzenia mieli księgowi – wywołało, przynajmniej u mnie, pewien niedosyt.

Zostawiliśmy w firmie wydanie 2005, z którego nam się po prostu wygodnie korzysta, ale nie znaczy to, że może ono w pełni zastąpić wydanie 2012, nawet jak kogoś nie interesują wzory.

W części obiegowej najnowszy katalog wnosi sporo nowego, szczególnie w kwestii drobnych odmian, także jest jednak pozycją niezastąpioną. Co więcej, uważam, że jako Polacy możemy być dumni, że posiadamy taki właśnie katalog naszych pieniędzy papierowych.

Mam szerokie porównanie do wielu innych katalogów banknotów, wydawanych w różnych krajach świata. Nie spotkałem drugiego, który by tak szczegółowo, kompleksowo, a jednocześnie przejrzyście katalogował banknoty. Miłczak zdecydowanie wyróżnia się na tym tle i stawia wysoko poprzeczkę. Nic dziwnego, że zbiera międzynarodowe nagrody i zewsząd słychać wyrazy uznania. Polecam. Obecnie w temacie polskich banknotów nie ma lepszego i pełniejszego źródła wiedzy niż Czesław Miłczak „Banknoty polskie i wzory”.

Obecnie ograniczmy już naszą ofertę literatury numizmatycznej, starając się pozostawić w niej tylko te pozycje, które uważamy za godne polecenia.  Niniejszy katalog pozastawiamy jak najbardziej  w ofercie i jest dostępny tutaj.

 

 

Jedno przemyślenie nt. „Katalogi banknotów polskich Czesława Miłczaka”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *